Tak więc... Mała relacje z (drugich) najgorszych dni mojego życia, które nadal się ciągną i już nie bardzo mam na nie siły. Ogólnie boję się jak cholera. Czego? Aktualnie chyba wszystkiego. I nic więcej.
A takie miałam piękne stworki nad łóżkiem.
yh...
W tym szpitalu mi chyba było lepiej.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz